środa, 4 kwietnia 2012

Grosz praski Wacława II

Kontynuujemy temat początków grosza. Jak już wcześniej pisałem, reforma monetarna późnego średniowiecza, której początki nastąpiły w bogatych miastach północnych Włoch, przeniosła się do Francji. Kilka tygodni temu pokazywałem okazałego grosza turońskiego, wybitego ok. 1305 r. za panowania Filipa IV. Teraz czas na środkowoeuropejskiego "rówieśnika" tej monety: słynnego grosza praskiego, chyba najpiękniejszego, wczesnego typu, którego bicie podjął czeski król Wacław II ok. 1290 r. Tak ambitna kampania mennicza, która dała początek środkowoeuropejskiej monecie powszechnego użytku przy średnich i większych transakcjach na okres dwóch stuleci, stała się możliwa dzięki odkryciu dużych złóż srebra w rejonie Kutnej Hory.

Może najpierw zaprezentuję tę przepiękną, gotycką monetę, która zyskała sławę aż po dziś dzień i wie o niej (a przynajmnie powinien wiedzieć) każdy uczeń po podstawowym kursie historii Polski - a później jeszcze co nieco opowiem.

AWERS: Z BOŻEJ ŁASKI KRÓL CZECH / WACŁAW DRUGI

REWERS: GROSZE PRASKIE


Ewidentnie czerpano wzorce z Zachodu. Widać analogie do groszy turońskich: na awersie pojawia się podwójny napis otokowy i atrybut władzy królewskiej, na rewersie lew czeski kroczący w lewo. Moneta ma słuszną średnicę ponad 26 mm i waży ok. 3,7 g srebra wysokiej próby - w Polsce zyska nazwę "groszy szerokich". Szybko przyjmie się na naszych ziemiach, po tym jak dojdzie do ich zjednoczenia pod rządami Wacława w 1300 r. W XIV w. ustali się kurs grosza na poziomie 12 denarów. Na grzywnę krakowską zaś (197,68 g) przypadać będzie 48 groszy. Później ich liczba mieszcząca się w tej jednostce monetarnej - mimo spadku wagi także samego grosza - ulegnie zwiększeniu do 18.

O groszach praskich wielu uczniów w Polsce dowiaduje się przy okazji omawiania ustaleń zjazdu w Wyszechradzie z 1335 r. Wiemy, że wówczas to król czeski Jan Luksemburski zrzekł się pretensji do Korony Polskiej i zwierzchnictwa nad Mazowszem w zamian za Śląsk i wypłatę przez Kazimierza Wielkiego 20 tys. kop groszy praskich (jednostki tej często używano przy więszych transakcjach), a więc 1,2 mln tych groszy - gdyby polski złoty obrachunkowy już istniał (pojawił się na przełomie XV i XVI w.), opłata ta wyniosłaby 40 tys. zł pol. Notabene, grosze bite przez Jana Luksemburskiego nie miały już takiego uroku, jak grosze Wacława. Poza legendą, wyraźnie różnią się odwzorowaniem Lwa czeskiego - polecam obejrzeć okazy w archiwum aukcji WCN.

Kazimierz Wielki pod koniec swojego panowania próbował wybić podobną monetę - i faktycznie, powstał przepiękny wizerunek grosza krakowskiego z orłem piastowskim na rewersie. Niestety, brakowało rodzimych zasobów srebra i koszt emisji okazał się zbyt wysoki. Wybito mało groszy krakowskich i są one ekstremalnie rzadkimi numizmatami. Dalszy okres mennictwa polskiego stał pod znakiem półgroszy praktycznie aż do panowania Zygmunta Starego. Same grosze praskie z czasem podlały i stawały się również gorsze wizerunkowo - na zakończenie cyklu postów o reformie groszowej wktótce zaprezentuję wylicytowanego w jednym locie z wyżej prezentowaną monetą grosza praskiego Władysława Jagiellończyka. Ostateczny kres groszy praskich przypadł na połowę XVI w.

Bo zaczęło się od grosza - c.d.

Grosz wenecki Lorenzo Tiepolo (1268-1275)

Chwilowo opuszczamy geograficzne granice Rzeczypospolitej, przenosząc się jednocześnie w odległe nam czasy późnego średniowiecza. Reforma groszowa, która w swojej pełnej postaci nastąpiła od emisji groszy turońskich, zaś na ziemie polskie dotarła w postaci groszy praskich Wacława II, miała swoje wcześniejsze przejawy. Wiąże się m.in. z prezentowaną tutaj monetą, na którą dosłownie "zachorowałem" przed ponad rokiem, gdy pierwszy raz ujrzałem ją w katalogu aukcji WCN. Wtedy jednak zabrakło wiary w zwycięstwo i nawet nie próbowałem jej zdobyć, mając w planach zakupy monet polskich. Późniejsze próby na zachodnich serwisach aukcyjnych okazały się bezowocne. Wreszcie jednak udało się!

Jak powszechnie wiadomo, miasta północnych Włoch w późnym średniowieczu należały do czołowych pod względem rozwoju gospodarczego organizmów państwowych Europy. Mówi się o nich często jako o kolebce (proto)kapitalizmu. Intensywny handel na styku Lewantu i Europy Zachodniej dynamizował obieg pieniężny. Denary średniowieczne powoli przestawały wystarczać. W 1202 r. w Wenecji doża Enrico Dandolo zaczął bić cięższe niż dotychczas monety srebrne równe 24 denarom wzorowane motywami graficznymi na pieniądzu bizantyjskim, zwane groszami lub matapanami. Na awersie umieszczono postać św. Marka przekazującego chorągiew panującemu doży, na rewersie zaś - Chrystusa siedzącego na tronie. Wzór ten utrwalił się na wiele dziesięcioleci, wiernie kopiowany przez kolejnych władców Wenecji, znajdując również ścisłe naśladownictwa (co najmniej dwóch państw: serbskiego i bułgarskiego). Oto, jak wygląda ta 21-milimetrowa i ważąca ok 2g monetka:

AWERS: LATEVPL SM VENETI DUX
REWERS: IC

Moneta wybita za panowania 46. doży Wenecji, Lorenzo Tiepolo, panującego w latach 1268-75. W 1284 r. inny władca, Giovanni Dandolo, wybije pierwsze dukaty, czyli złote monety o wadze ok. 3,5 g, wzorowane na florenckich florenach. Prezentowany grosik został zdobyty na aukcji elektronicznej wiedeńskiego domu aukcyjnego HD Rauch. Pomimo trzeciego stanu zachowania, moim zdaniem bardzo urokliwy... M.in. dzięki pięknym detalom, lekko orientalnej stylistyce i solidnemu, głębokiemu biciu. Późniejsze grosze europejskie, co widać po zaprezentowanym przed kilkoma tygodniami groszu turońskim, będą znacząco różnić się od tej drobnej monetki. Reforma groszowa, przekraczając granicę Alp, ustali odmienne wzory graficzne i parametry bitych monet. Wkrótce kolejny tego przykład, tym razem władcy - przez okres kilku lat - także polskiego.

piątek, 30 marca 2012

Szóstak koronny Jana III 1683

W oczekiwaniu na kilka monet, które jadą do mnie z Wiednia i pozwolą na kontynuowanie średniowiecznej reformy groszowej na moim blogu, "z doskoku" wylicytowałem dzisiaj pospolitą acz sympatyczną monetkę wybitą w roku Wiktorii Wiedeńskiej za panowania Jana III Sobieskiego. Jest to zarówno "debiut" tego władcy na blogu, jak i monety sześciogroszowej. Wypada więc krótko wspomnieć o monarsze oraz o nowym nominale.

Jan Sobieski urodził się w 1629 r. Na tron Rzeczypospolitej wybrany w 1674 r. jako dotychczasowy hetman wielki koronny (od 1668 r.). Podejmował próby wzmocnienia władzy królewskiej i dążył do przyłączenia Prus Książęcych do Korony. Oczywiście zasłynął przede wszystkim z wygranej bitwy pod Chocimiem i Odsieczy Wiedeńskiej. Co zaś w obszarze mennictwa? Próby przywrócenia ordynacji menniczych z połowy wieku nie powiodły się. W obiegu znajdowały się olbrzymie ilości kiepskiej monety bieżącej - boratynek i tymfów - którą wymieniano po skomplikowanych kursach na monetę lepszą. Przykładowo tymf lub 90 boratynek równe było 2 16/17 szóstaka. Kwitła spekulacja, zaś obieg gospodarczy był utrudniony. Otwarto tylko dwie mennice koronne - w Krakowie i Bydgoszczy, dzierżawione przez (nie)sławnego Boratiniego - oraz miejska w Gdańsku.

Monety sześciogroszowe wśród innych krotności grosza wprowadził już Zygmunt Stary w wyniku reformy z 1528 r. Bili ją potem i jego syn, i Stefan Batory. Jednak dopiero wskutek procesów inflacyjnych nominał ten zyskał popularność za pierwszego i ostatniego Wazy, która utrzymała się - i to na jeszcze większą skalę - właśnie za Jana III Sobieskiego. Poniżej przedstawiam tę pospolitą i łatwą do zdobycia monetę - dość atrakcyjny egzemplarz ze stosunkowo głębokim biciem (poza obrzeżami).

AWERS: JAN III Z BOŻEJ ŁASKI KRÓL POLSKI WIELKI KSIĄŻĘ LITWY RUSI PRUS

REWERS: GROSZ SREBRNY POSZÓSTNY KRÓLEWSTWA POLSKIEGO - VI - 1683

Na awersie widnieje wizerunek króla zwrócony w prawo z wieńcem laurowym na głowie (pospolitym typem są również szóstaki z wizerunkiem ukoronowanym). Na rewersie ukoronowana tarcza trójpolowa: herb Korony i Litwy, pośrodku nieco niżej herb Janina Sobieskich. Jeszcze niżej herb Leliwa podskarbiego wielkiego koronnego Jana Andrzeja Morsztyna. Nominał "VI" nad tarczą. Na nielicznych, i przez to znacznie bardziej pożądanych, szóstakach Sobieskiego między Orłem i Pogodnią widnieje litera "C" lub "K" (oznaczenie mennicy krakowskiej) bądź "B" (znak mennicy bydgoskiej).

Z kolei w legendzie awersu na siódmej godzinie widnieją inicjały TLB - Tytusa Liwiusza Boratiniego. Moneta graficznie nie przedstawia się zbyt pięknie, co jest cechą raczej wszelkich typów monet z panowania Jana III, może poza talarami. Ogólnie można wyczuć patrząc na te numizmaty, że gospodarka emitującego je państwa nie była w dobrej kondycji. Moneta ma średnicę 25 mm, wagę katalogową 3,36 g i wybita jest w kiepskim srebrze próby 6-łutowej (0,375). Prezentowana pochodzi z mennicy w Bydgoszczy.

Emisje szóstaków tego typu trwały nieprzerwanie od 1677 do 1684 r., później nastąpiły jeszcze bardzo niewielkie w 1686 i 1687 r. Mennice postanowio zamknąć w 1685 r. Król rządził do śmierci w 1696.

sobota, 25 lutego 2012

Trojak koronny Zygmunta III Kraków 1605

Późnośredniowieczna reforma groszowa za sprawą zawrotnych cen, które niestety na dzisiejszej aukcji WCN osiągnęły upatrzone przeze mnie numizmaty, zostaje niniejszym odłożona na przyszłość. Co się odwlecze, to nie uciecze - przynajmniej można mieć taką nadzieję. W każdym razie lista rzeczy, które obiecałem w przyszłości omówić na blogu uległa wydłużeniu, a ja wracam w samo serce mennictwa Rzeczypospolitej, do najpopularniejszego chyba typu monety w polskiej numizmatyce. To jedyna moja w znoju wywalczona zdobycz na dzisiejszej imprezie.

Jesteśmy w zdecydowanie innym okresie pod względem menniczym, niż ten, z którego pochodzi większość do tej pory przeze mnie prezentowanych trojaków Zygmunta III. Od 1601 r., w związku z zamętem panującym w obiegu pieniężnym i inflacją, zdecydowano o zamknięciu wszystkich mennic na ziemiach polskich z wyjątkiem krakowskiej. Nieliczne emisje trojaków do 1603 r. trwały poza nią jeszcze w mennicy wileńskiej. Zakaz bicia pieniądza w 1608 wybiciem ortów złamie jako pierwszy Gdańsk. Tymczasem to mennica krakowska - najpóźniej, bo dopiero w 1600 r., otwarta za panowania Zygmunta III - jako jedyna kontynuuje emisje monety trzygroszowej. Także ona stopniowo zmniejsza ich intensywność, aby przerwać je w 1608 r. Z 1614 pochodzi ekstremalnie rzadka emisja (R8 wg Igera), natomiast na dobre bardzo kiepskie - graficznie i metrycznie - monety zaczną być bite od 1618 r.

Widoczny niżej trojak należy do drugiego typu rysunkowego, po trojaku z głową króla w lewo, zaprezentowanym w poście z jesieni 2010 r. Z biegiem lat typ ten zmieniał się nieznacznie aż do 1607 r., z którego pochodzi już nieco odmienny wizerunek monarchy. Można powiedzieć, że mincersko jest to porządna robota, a monetka jest w ładnym stanie zachowania (II-), mimo drobnej wady blachy widocznej u dołu po lewej na awersie.

AWERS: ZYGMUNT III Z BOŻEJ ŁASKI KRÓL POLSKI WIELKI KSIĄŻĘ LITEWSKI

REWERS: GROSZ SREBRNY POTRÓJNY KRÓLESTWA POLSKIEGO - 16 K 05


Na rewersie, od góry, przejrzyście i standardowo rozmieszczone znaki mennicze i legenda: nominał, Snopek między Orłem i Pogonią, u dołu data przedzielona oznaczeniem literowym mennicy krakowskiej. Z tego roku pochodzi wersja tekstowa rewersu, w której piątka jest odwróconą do góry nogami dwójką. Swego czasu przypisywano jej znacznie większą rzadkość, jednak obecnie za T. Igerem daje się obu typom rzadkość R1. Moneta ma pozycję K.05.1a w katalogu tego wybitnego, zmarłego przed dwoma laty badacza trojaków.

wtorek, 21 lutego 2012

Bo zaczęło się od grosza...

Zgodnie z obietnicą zawartą w poprzednim poście rozpoczynam na blogu krótki cykl postów poświęconych mennictwu w nieco odleglejszych - niż do tej pory omawiane - czasach. Jakoś przed rokiem zacząłem interesować się okresem w historii Europy, który zwykło się określać jako reforma groszowa. Zapoczątkowało ją ożywienie gospodarcze, które dokonało się w XIII wieku. Wzrost zasięgu handlu, rozwój miast, początki kredytu oraz odkrycia nowych złóż srebra wymusiły zmiany w dość konserwatywnych systemach monetarnych, czerpiących z rozwiązań przyjętych we Francji za wczesnych Karolingów. Wczesnośredniowieczna moneta europejska to drobny pieniążek, który w krajach łacińskich nazywano, nawiązując do tradycji Cesarstwa Rzymskiego, denarem. Miał on często masę nie większą niż 1g srebra (spadającą z kolejnymi emisjami jednego władcy wskutek renovatio monetae), niekiedy przyjmując formę jednostronną (tzw. brakteat). Podobnie było we wczesnym państwie piastowskim, które zapożyczało głównie germańskie rozwiązania monetarne, w tym słowo "pieniądz" od niemieckiego "penning".

Wprowadzenie grubej monety srebrnej (grossus) to praktycznie wstęp do nowożytnych systemów menniczych. W tym samym mniej więcej czasie wybijane są w miastach północnych Włoch pierwsze monety złote o masie ok. 3,5g (florenckie floreny i weneckie dukaty). Następne epoki przyniosą niebawem jeszcze grubszy pieniądz stanowiący wielokrotność groszy, taki jak masywny srebrny talar czy polski złoty (początkowo funkcjonujący tylko jako jednostka obrachunkowa). Stąd właśnie tytuł tego wpisu, choć nawiązuje on do przedwojennej książeczki Mariana Gumowskiego przeznaczonej dla młodzieży, w której słynny polski numizmatyk opisuje rozwijającą się pasję chłopców, zapoczątkowaną przypadkiem po odkopaniu grosza krakowskiego Kazimierza Wielkiego (szczęściarze!).

Poniżej prezentuję ważną monetę - jest nią grosz turoński, wybity za panowania Filipa IV Pięknego (1285-1314) w mieście Tours. Moneta ma ok. 26 mm średnicy i waży ok. 4g; została wybita w okolicach 1305 r. Pierwszy tego rodzaju pieniądz zaczął emitować Ludwik IX Święty (1226-70) po powrocie z VII krucjaty, w trakcie której zapoznał się z arabskim systemem monetarnym. Później naśladowało go kilku kolejnych władców Francji. Oto, jak prezentuje się ten niezwykły numizmat:

AWERS ZEWN.: NIECH IMIĘ PANA NASZEGO JEZUSA CHRYSTUSA BĘDZIE BŁOGOSŁAWIONE / AWERS WEWN.: FILIP KRÓL

REWERS: MIASTO TOURS

Na awersie wewnątrz podwójnego otoku napisowego widnieje krzyż równoramienny (motyw pamiętający czasy Karola Wielkiego i obecny również na wielu innych monetach średniowiecznych), na rewersie zaś kasztel miasta Tours otoczona 12 lilijkami, co ma oznaczać wartość monety - 12 denarów. Przepiękna, gotycka moneta - prototyp grosza. Analogiczny wzór przyjęto wkrótce na groszu praskim wprowadzonym przez Wacława II, który niedługo postaram się przedstawić.

Monetę zdobyłem na ostatniej internetowej aukcji Künkera (dzisiaj dotarła do mnie przesyłka) - na polskim rynku numizmatycznym jest raczej trudno dostępna.

Na koniec, jako że prezentowany grosz jest najstarszą jak do tej pory monetą na moim blogu (choć nie w mojej kolekcji - zdarzyło się raz nabyć z ciekawości dirhem z okresu panowania Sasanidów w Iranie), chciałbym zapoznać czytelnika z kilkoma ciekawostkami. Jakie wydarzenia pamięta omawiany numizmat? Na podstawie Wikipedii (a jakże...) można stwierdzić, że niestety wiele okrutnych. To Filip Piękny wytoczył proces Templariuszom, kilkudziesięciu z nich kazał spalić na stosie oraz skonfiskował majątek zakonu. Król ten miał również napięte stosunki z papieżem - kazał m.in. ekshumować zwłoki Bonifacego VIII i spalić je na stosie za herezję. Przyczyną konfliktu były oczywiście pieniądze, a ściśle opodatkowanie duchowieństwa. Znana jest bulla tego papieża adresowana do monarchy, zaczynająca się od specyficznych słów: "Słuchaj synu". Z drugiej strony, Filip IV zapoczątkował również proces ustanawiania ustroju parlamentarnego, po raz pierwszy w 1302 r. zwołując Stany Generalne.

czwartek, 29 grudnia 2011

Ort Augusta III 1754

Jak potocznie wiadomo, sytuacja gospodarcza i polityczna Rzeczypospolitej w epoce panowania elektorów saskich z dynastii Wettinów była bardzo niekorzysta. Nie inaczej było ze stosunkami menniczymi, których nie zdołał uzdrowić Jan III po upadku polskiego skarbu za Jana Kazimierza. Epoka "Sasów" to przede wszystkim okres bezczynności polskich mennic (za wyjątkiem sporadycznych emisji mennic miejskich) i przeniesienie emisji pieniądza do Saksonii, co automatycznie wykluczało możliwość czerpania przez Rzeczpospolitą zysków z senioratu, a także zalewanie krajowego rynku olbrzymią masą zagranicznej podłej monety, nierzadko fałszywej.

Jednocześnie pod względem numizmatycznym epoka saska nie przedstawia się aż tak negatywnie. Dla współczesnego kolekcjonera i badacza pieniądza wiąże się z garścią innowacji, złożonym systemem monetarnym i stosunkowo wysokim poziomem artystycznym monet. Pomińmy dość ubogą działalność emisyjną Augusta II Mocnego i skoncentrujmy się na jego następcy, władającym w latach 1733-1763. Z nowości można wskazać m.in. wprowadzenie napisów polskich na niektórych monetach (skrót "T" na tymfach, "Sz" na szóstakach oraz napis "PULTORAK" na półtorakach), wprowadzenie dwuzłotówki równej ośmiu groszom srebrnym czy fakt, że drugą po szelągu monetą miedzianą stał się grosz.

System monetarny, choć oparty na grzywnie kolońskiej (ok. 234 g), był od 1752 r. w znacznej mierze wzorowany na mennictwie XVII-wiecznej Rzeczypospolitej, obejmując praktycznie wszystkie typy monet bitych za Jana Kazimierza. Niewątpliwą ciekawostką numizmatyczną - choć jednocześnie bardzo negatywnym zjawiskiem dla współczesnych - są fałszerskie emisje grubszych monet srebrnych (potocznie nazywanych efraimkami) prowadzone przez Fryderyka Wielkiego po tym, jak stemple monet saksońskich dostały się w ręce Prusaków w trakcie wojny siedmioletniej.

Jako potwierdzenie trzeciej mojej tezy na "obronę" epoki Wettinów z perspektywy kolekcjonera-numizmatyka prezentuję zdobytego właśnie orta Augusta III z 1754 r. Wybito go w Lipsku (tam emitowano monety srebrne i złote, miedziana mennica zlokalizowana została w Dreźnie).


AWERS: Z BOŻEJ ŁASKI AUGUST III KRÓL POLAKÓW

REWERS: ŚWIĘTEGO RZYMSKIEGO CESARSTWA ARCYMARSZAŁEK I ELEKTOR


Moneta ma 28 mm średnicy i masę katalogową 6,73 g przy próbie srebra 0,438 (a więc jest znacznie podlejsza niż orty z XVII w.). Graficznie prezentuje wysoki poziom - znać, że lipscy mincerze dysponowali dobrymi narzędziami. Orty emitowano w latach 1753-1756. Różniły się między sobą znacznie detalami królewskiego wizerunku. Na prezentowanej monecie August III przedstawia się stosunkowo korzystnie - niektóre portrety ukazują go niemal karykaturalnie z jego otyłością i grubymi rysami. Odmian rysunkowych awersu jest na pewno ponad 20. Na rewersie, w okrągłej tarczy, przedstawione są zdwojone godła Korony i Litwy, zaś w małym polu na środku herb Wettinów - skrzyżowane miecze. Po bokach gałęzie palmowe, pod tarczą nominał - 18 groszy.

Na koniec nie mogę się powstrzymać, żeby nie wspomnieć, że monetę nabyłem w slabie PCG z notą... MS62. To niestety przykre świadectwo nierzetelności polskiego gradingu (dobrego "amerykańskiego" też nie popieram, ale chociaż zazwyczaj jest zgodny z rzeczywistością). Ort jest ładny, z pewnością "dwójka", dużo detali - ale bez przesady...

poniedziałek, 5 grudnia 2011

Trojak koronny Zygmunta III z Olkusza 1596

Olkusz miał krótsze od Wschowy tradycje mennicze, jednak za panowania Stefana Batorego stał się bardzo ważnym ośrodkiem bicia pieniądza, w tym również dukatów i portugałów. Sytuacja ta nie uległa zmianie za panowania Zygmunta III aż do zamknięcia mennic - poza krakowską - w 1601 r. Produkcja trojaków w Olkuszu była intensywna, istnieje wiele ich typów i odmian. Co więcej, są one mocno zróżnicowane rysunkowo i dość specyficzne. Choć regułą na tak drobnej monecie jest raczej umowne przedstawienie wizerunku władcy, trzeba jednak przyznać, że na tle innych mennic rysy monarchy były oddawane w dość osobliwy i mało realistyczny sposób. Jest to o tyle ciekawe, że stemple ryto dość drobną "kreską", co widać zarówno po szczegółach rysunku, jak i czcionkach. Charakterystycznym elementem trojaków olkuskich jest również wyraźny otok z drobnych perełek, często nawet podwójny. Przykład egzemplarza z podanymi cechami - choć jednocześnie dość korzystnym i "foremnym" wizerunkiem króla - poniżej.


AWERS: ZYGMUNT III Z BOŻEJ ŁASKI KRÓL POLSKI WIELKI KSIĄŻĘ LITEWSKI

REWERS: GROSZ POTRÓJNY KRÓLESTWA POLSKIEGO - 96 - IF


Przedstawiona moneta jest ładnie zachowana - stan II. W katalogu trojaków Tadeusza Igera figuruje pod pozycją O.96.1c.

Mimo że jest to moneta wybita przed rozporządzeniem podskarbiego koronnego z lipca 1599 r., na rewersie nie ma znaków mincerzy - jedynie herb podskarbiego Jana Firleja z jego inicjałami po bokach. Warto zaznaczyć, że zarządcą mennicy olkuskiej był przez długi czas Kaspar Rytkier, który jako probierz generalny Rzeczypospolitej wsławił się opracowaniem pamiętnego "taryfikatora" monet obcych, ułatwiającego użytkownikom pieniędzy zagranicznych orientację w ich faktycznej wartości.

Trojak koronny Zygmunta III ze Wschowy 1599

Cofamy się znacznie w czasie - znowu w okres potęgi Rzeczypospolitej, choć już w trakcie stopniowego burzenia jej podstaw. Mamy panowanie Zygmunta III i olbrzymią produkcję menniczą, co jest przyczyną, dla której wielu zbieraczy ceni epokę pierwszego z Wazów na tronie polskim. Adam Dylewski w swoim nowej, wielkiej (dosłownie i w przenośni) publikacji wymienia aż 17 mennic koronnych, miejskich i prywatnych, które wtedy funkcjonowały. Stąd naszła mnie ostatnio ochota na uzupełnianie zbioru o monety z mennic, z którymi nie miałem jeszcze przyjemności się zapoznać.

Na pierwszy ogień poszła Wschowa. To niewielkie, ale bardzo stare miasteczko na styku Ziemi Lubuskiej, Dolnego Śląska i Wielkopolski otrzymało prawa mennicze już od Kazimierza Wielkiego. Stosunkowo rzadko jednak z nich korzystało. Za panowania Zygmunta III stało się praktycznie najdalej na zachód wysuniętym ośrodkiem menniczym Rzeczypospolitej Obojga Narodów. Tadeusz Iger w swoim katalogu podaje, że najpierw podjęto bicie monet z prywatnej inicjatywy. Dylewski dzieli okres działalności mennicy wschowskiej na dwa etapy: najpierw jako mennica miejska biła najdrobniejsze monetki - denary - zaś od 1594 r. do momentu zamknięcia mennic Rzeczypospolitej w 1601 r. wskutek uchwały sejmowej - szelągi, trojaki i szóstaki. Później jeszcze na krótko mennica wznowiła działalność na niewielką skalę w 1608 r. Intensywną działalność podjęła mennica wschowska (znów jako koronna) w latach 1650-55 r. za Jana Kazimierza, bijąc szeroki zakres typów monet - od szelągów po portugały.

Czas na prezentację monetki. Przeciętny stan zachowania, natomiast odbiór wizualny poprawia przyjemna patyna w tle. Rytownik stempla dysponował dość mało precyzyjnymi narzędziami, jednak potrafił stworzyć godny i w miarę realistyczny portret królewski.


AWERS: ZYGMUNT III Z BOŻEJ ŁASKI KRÓL POLSKI WIELKI KSIĄŻĘ LITEWSKI

REWERS: GROSZ SREBRNY POTRÓJNY KRÓLESTWA POLSKIEGO - F - 99


Na rewersie mamy typowy układ znaków menniczych, uwzględniający rozporządzenie podskarbiego wielkiego koronnego: oznaczenie mennicy (F) i herb podskarbiego Jana Firleja. Żadnych dodatkowych oznaczeń pochodzących od mincmistrza.

środa, 30 listopada 2011

3 grosze 1831

Ponownie pozwalam sobie wykroczyć poza granice Rzeczypospolitej Obojga Narodów - tym razem w wymiarze czasowym. Jako miłośnik motywu liści dębowych na monetach od dawna nosiłem się z zamiarem zdobycia monety z czasów powstania listopadowego. Ostatnio padło na ładnego trojaka miedzianego z pamiętnego roku powstania i wojny polsko-rosyjskiej. Całkiem przypadkiem moneta znalazła się w moich rękach niemal dokładnie w rocznicę nocy listopadowej.


AWERS: KRÓLESTWO POLSKIE

REWERS: 3 GROSZE POLSKIE 1831


Przez kilka miesięcy suwerenne państwo polsko-litewskie, zmagając się zbrojnie z wielkim zaborcą, wyemitowało całkiem pokaźną liczbę monet różnych nominałów, tworzących interesujący i nowoczesny system pieniężny. Znalazło się w nim miejsce dla tradcyjnej polskiej trzygroszówki, wprowadzonej ongiś za Zygmunta Starego (choć miedziakiem stała się dopiero za panowania ostatniego polskiego króla), srebrnej bilonowej dziesięciogroszówki, srebrnych dwu- i pięciozłotówki, a także monety złotej z wizerunkiem odpowiadającym dukatowi niderlandzkiemu (z dodanym małym orzełkiem w otoku awersu). Jej metryczna i graficzna zgodność z dukatem holenderskim miała ułatwić nabywanie za granicą środków na prowadzenie działań zbrojnych. Dodatkowo emitowano banknoty, w tym o nominale jednego złotego.

Monety te, poza dukatami, po upadku powstania rząd carski energicznie wycofywał z obiegu i przebijał. Na szczęście ostała ich się całkiem spora liczba, dzięki czemu są osiągalne dla wielu polskich kolekcjonerów.

Przedstawiona na zdjęciu miedziana moneta trzygroszowa należy do pospolitszej odmiany graficznej, z prostymi łapami orła na rewersie, a także napisowej - z kropką po "POLS" na awersie. Ma średnicę 25,5 mm i wagę katalogową 8,57 g. Wybito 1 111 774 sztuk tej odmiany. W katalogu trojaków Tadeusza Igera, z oznaczeniem PL.31.1a, otrzymała stopień rzadkości R. Emisję monet powstańczych prowadziła Mennica Warszawska. Inicjały na rewersie należą do Karola Gronnaua, intendenta mennicy.

sobota, 5 listopada 2011

Trojak koronny Zygmunta III 1601 - Poznań

Pech chciał, że w jednym z trzech najważniejszych dla mnie wydarzeń w roku (no, może jeszcze kilka innych równie ważnych można by wskazać) nie mogłem osobiście uczestniczyć. Z powodu zajęć zmuszony byłem zlecić licytowanie monet w 48 Aukcji WCN, co zresztą dobrze się nie skończyło. Wygrałem tylko jedną monetkę, na szczęście bardzo sympatyczną. Udało mi się już ją odebrać i niżej prezentuję zdjęcia. Tym razem jest to trojak wybity w Poznaniu w przeddzień zamknięcia mennic Rzeczypospolitej (poza krakowską, naturalnie) w 1601 r. Pospolita monetka w katalogu T. Igera notowana pod pozycją P.01.2. z bardzo udanym wizerunkiem monarchy.


AWERS: ZYGMUNT III Z BOŻEJ ŁASKI KRÓL POLSKI WIELKI KSIĄŻĘ LITEWSKI


REWERS: GROSZ SREBRNY POTRÓJNY KRÓLESTWA POLSKIEGO


Na rewersie przejrzysty układ znaków menniczych, zgodnie z rozporządzeniem podskarbiego wielkiego koronnego: widzimy tylko Snopek Wazów pomiędzy godłami Korony i Litwy, herb Lewart podskarbiego Jana Firleja przedzielający datę oraz literę "P" na lewo od godeł, będącą skrótem nazwy miasta, w którym moneta została wybita.

Mennica poznańska za Zygmunta III Wazy biła trojaki nieprzerwanie od 1588 do 1601 r.