niedziela, 24 listopada 2013

Trojak koronny Zygmunta III 1597 Lublin

Dobiegła końca 55. aukcja Warszawskiego Centrum Numizmatycznego. Tym razem dotarłem na nią i spędziłem na oczekiwaniu na interesujące mnie pozycje ładnych kilka godzin - odnoszę wrażenie, że od wprowadzenia opcji licytacji przez Internet, czas walki o upragnione monety uległ znacznemu wydłużeniu. Najważniejsze jest jednak to, że udało mi się zdobyć dwa interesujące numizmaty: ładne i nie najpospolitsze trojaki z panowania Zygmunta III. Postanowiłem, że będę starał się zdobyć naprawdę ładne pod względem królewskiego wizerunku typy. W tym poście prezentacja pierwszego z nich. Jest to trojak wybity w mennicy lubelskiej. O krótkotrwałych i burzliwych dziejach tego zakładu pisałem już tutaj.

Mennica działała jedynie sześć lat, od 1595 do 1601 r., bijąc dość znaczną liczbę typów trojaków. Wiele z nich posiada bardzo niekorzystne, wręcz karykaturalne przedstawienie monarchy. O estetycznej stronie mennictwa epoki pisze Borys Paszkiewicz w swojej "Małej historii pieniądza polskiego", zauważając: "Poziom plastyczny monet był nader nierówny, co ułatwiało fałszerstwa i naśladownictwa. Wyjątkowo urodziwe monety, rozpoznawalne po stylu, wybijano wciąż w Malborku i Gdańsku, niezły poziom reprezentowała mennica krakowska i na ogół wileńska, gdy mennice wielkopolskie czy lubelska mają cechy raczej twórczości ludowej - może niepozbawionej wdzięku, ale niestosownej do monet królewskich." (s. 94)

Inaczej jest moim zdaniem z prezentowaną niżej sztuką. Dla mnie to jeden z najbardziej udanych królewskich wizerunków z trzygroszówek Zygmunta III, mogący konkurować urodą z trojakiem krakowskim z lat 1600-1601, trojakami malborskimi oraz najbardziej udanymi graficznie trojakami litewskimi z mennicy wileńskiej. Na dowód pokazuję zdjęcia (klikając, uzyskasz powiększenie):

AWERS: ZYGMUNT III Z BOŻEJ ŁASKI KRÓL POLSKI WIELKI KSIĄŻĘ LITEWSKI


REWERS: GROSZ SREBRNY POTRÓJNY KRÓLESTWA POLSKIEGO 97


Jak widać punce, którymi posługiwał się rytownik stempla przygotowując napisy, nie zapewniały maksymalnej precyzji - istnieją pochodzące z epoki trojaki z ładniejszą czcionką legend - jednak również trzymały wysoki poziom. Na rewersie, poza nominałem, herbem Snopek Wazów oraz godłami Korony i Litwy, widnieje jedynie herb Lewart wraz z inicjałami podskarbiego wielkiego koronnego Jana Firleja. Monetka jest ładnie zachowana i pokryta ciemną patyną, co czyni ją również "fotogeniczną" (czego nie można niestety powiedzieć o drugiej dzisiaj wywalczonej przeze mnie trzygroszówce...). Jej oznaczenie w katalogu T. Igera to L97.20a, ze stopniem rzadkości R2.

3 komentarze:

Bartłomiej Czyżewski pisze...

Zaszalałeś Maćku z kwotą. :) Naprawdę ta moneta jest warta swojej ceny (pytam bo zupełnie w mennictwie ZIIIW nie orientuje się w wycenach)? :)

Pozdrawiam,
BCz

Maciek pisze...

Zaszalałem, mówisz? Nie wyszło tak strasznie drogo, w końcu to R2- i cena odpowiada mniej więcej wielu innym trojakom ZIII o tej rzadkości. Wyszło "jedynie" stówę drożej niż cena szacunkowa...

Zygmunt pisze...

Ja należę do osób, które dopiero zaczynają jeśli chodzi o numizmatykę i taki trojak w mojej kolekcji przydałby się na pewno. Gdyby jeszcze to wszystko było wraz w sąsiedztwie złotych monet https://www.skarbnicanarodowa.pl/zloto/zlote-monety to wtedy moim zdaniem taka kolekcja dla mnie byłaby idealna.