Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grosz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą grosz. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 sierpnia 2016

Grosz litewski na stopę polską Zygmunta II 1568

W moim tyleż różnorodnym, co chaotycznym zbiorze monet niewiele jest wyrobów menniczych z okresu panowania Zygmunta II Augusta. Ostatni raz pokazywałem tutaj okazy z tej epoki przeszło trzy lata temu. Tymczasem mennictwo ostatniego Jagiellona na tronie Rzeczypospolitej jest bardzo interesujące i specyficzne. Wyróżnia je przede wszystkim brak monet koronnych - bicie państwowego pieniądza zostało przeniesione na Litwę. Równolegle miały miejsce emisje miejskie w Gdańsku, Elblągu oraz Wschowie. Pojawiły się interesujące nowe nominały: czworaki, dwugrosze, dwudenary, okazałe pół- i ćwierćkopki, a nawet obca moneta kontrasygnowana (patakony neapolitańskie). W tym samym okresie ewoluuje wygląd trojaków: początkowo zachowany jest ich układ ustalony za panowania Zygmunta Starego, później jednak portret króla na awersie zostaje zastąpiony jego monogramem, a zamiast napisu wierszowego na rewersie widzimy dużą tarczę z Pogonią wraz z legendą otokową (można to zobaczyć tutaj). Ciekawym epizodem stało się również dobijanie monet w ulokowanych w Tykocinie (na Podlasiu - obecnie w powiecie białostockim) dobrach królewskich, gdzie mieścił się między innymi okazały skarbiec Zygmunta Augusta. Tę dodatkową produkcję nie zawsze można wyodrębnić w stosunku do prowadzonej w Wilnie. Między innymi trwają spekulacje, w której mennicy wybito słynne trojaki "Qui habitat...".

To zresztą nie wszystkie wyróżniki pieniądza z czasów Zygmunta II. Dzisiaj prezentuję grosz, który - choć bity na Litwie - stopą menniczą odpowiada pieniądzom koronnym, zawierającym mniej srebra niż analogiczne nominały monet litewskich. Katalogowo powinien ważyć 2,06g i posiadać próbę 0,375, podczas gdy masa według stopy litewskiej to 2,50g przy tej samej próbie - używając języka ordynacji menniczych, z grzywny krakowskiej (ok. 198 g) srebra próby sześciołutowej wybijano 96 groszy na stopę polską lub 79 na litewską. Oznacza to o blisko jedną piątą mniejszą wagę czystego kruszcu w pieniądzu koronnym. Taka była konsekwencja niezrealizowanego w pełni przedsięwzięcia, jakim było scalanie systemów pieniężnych funkcjonujących na ziemiach Rzeczypospolitej przez dwóch ostatnich Jagiellonów. Uda się to dopiero Stefanowi Batoremu, dzięki ordynacji menniczej z 1580 r. Oto mój nowy, niezbyt efektowny nabytek do kolekcji:

AWERS: ZYGMUNT AUGUST KRÓL POLSKI WIELKI KSIĄŻĘ LITEWSKI


REWERS: MONETA WIELKIEGO KSIĘSTWA LITEWSKIEGO


Moneta, mimo że nie za bardzo urodziwa, może budzić zainteresowanie pewnymi detalami. Można powiedzieć, że jest dziwna tak jak mennictwo Zygmunta II. Mnie osobiście rzuca się w oczy brak odwołania do Boga w tytulaturze na awersie. Również układ legendy jest specyficzny: połączenie napisu otokowego z wierszowym. Trudno powiedzieć, czy był to zabieg celowy, czy też po prostu rytownikowi stempla zabrakło miejsca w otoku, i tak już postanowiono zagospodarowywać stronę z wizerunkiem króla. Ten ostatni zresztą przywodzi na myśl portret monarchy z czworaków. Na rewersie nie widać już nic szokującego: Pogoń wypełnia całe środkowe pole, zaś jego obwódkę u dołu przerywają: monogram królewski oraz Słupy Giedymina.

Inna rzecz mnie niepokoi w tej monecie (i wcale nie jest to wygląd awersu, na moje niewprawne oko sugerujący, że musiała być czyszczona). WCN opisało ją, odwołując się do pozycji 3287 w skorowidzu Kopickiego, jako wybitą w... Tykocinie. Ten sprzedawca zresztą niemal zawsze, gdy wystawia do licytacji grosze na stopę polską z "czworakowym" wizerunkiem króla, wskazuje właśnie na ten zakład, do wileńskich emisji kwalifikując monety z portretem, na którym król ma krótką brodę. Tymczasem, o ile dobrze interpretuję katalog Kopickiego, nic nie wspomina się o Tykocinie w odniesieniu do pozycji 3287. Radzikowski w swoim atlasie monet polskich i litewskich zaznaczył, że wybite w podlaskim miasteczku grosze mają u dołu rewersu, obok monogramu królewskiego, herb Jastrzębiec (krzyż wpisany w podkowę) - to ich znak rozpoznawczy. Czyżby jeden z czołowych sprzedawców na polskim rynku numizmatycznym od dłuższego czasu się mylił, czy też może ja źle interpretuję, zdawałoby się proste, opisy w katalogach? Mimo wszystko zakładam, że prezentowany wyżej grosz został wybity w Wilnie.

Jaką siłę nabywczą posiadał taki grosik w XVI wieku? Jak można się domyślać, nieporównywalnie większą, niż dzisiejsza polska moneta o tej nazwie. J. A. Szwagrzyk w swojej książce podaje, że w Łowiczu za jeden - dwa grosze można było kupić bochenek chleba. W Gdańsku kilogram mąki był do nabycia za kwotę od trzech denarów do jednego grosza i jednego ternara, a więc można było nabyć niekiedy nawet sześć kilogramów za prezentowaną tu monetę. Mięso było oczywiście droższe: ćwiartka wołu w Krakowie oznaczała wydatek od 22 do 55 groszy. Kto z kolei chciał mieć własną krowę mleczną, w Pasłęku musiałby przynieść na rynek sakiewkę ze 120 - 160 groszami, choć dla wygody na pewno posługiwano się wyższymi nominałami. Trzewiki w Krakowie były warte od czterech do dwunastu groszy, lniana męska koszula - od pięciu do ośmiu. Tymczasem dniówka robotnika niewykwalifikowanego w Gdańsku wynosiła od jednego grosza i sześciu denarów (1 1/3 gr) do trzech groszy i sześciu denarów (3 1/3 gr), zaś mistrza murarskiego w Krakowie - jednego trojaka i dziewięć denarów (3 1/2 gr).

piątek, 20 kwietnia 2012

Grosz pruski Zygmunta I 1533

Pierwszy raz na blogu sławny król Zygmunt I Stary. I dość skromna monetka z jego panowania na dobry początek: grosz bity w Toruniu dla Prus Królewskich w latach 1528-35, podczas gdy w Królewcu monety dla Prus Książęcych bił siostrzeniec króla, Albrecht Hohenzollern. Była więc to emisja podjęta bezpośrednio po wprowadzeniu chyba najważniejszej w naszej historii ordynacji menniczej 1526 r., przywracającej bicie groszy od czasu skromnej emisji Kazimierza Wielkiego, a także wprowadzającej ich wielokrotności w postaci trojaków i szóstaków. Niżej dość ładny egzemplarz grosza dla ziem pruskich, bitego w słabym srebrze próby 6-łutowej (0,375) - co widać - za to sporych rozmiarów (23 mm).

AWERS: ZYGMUNT I KRÓL POLSKI PAN CAŁYCH PRUS

REWERS: GROSZ WSPÓLNY ZIEM PRUSKICH

Zygmunt Stary to niewątpliwie jeden z największych innowatorów w dziedzinie mennictwa wśród władców polskich. Jeszcze w 1506 r. jako książę głogowski wybił datowanego grosza, zaś od 1507 r., już jako król polski, emitował datowane półgrosze koronne. Za jego panowania na dobre zagościły w naszym systemie menniczym wcześniej sporadycznie bite dukaty, a także wprowadzono talary medalowe - faktycznym pieniądzem obiegowym uczynił je Stefan Batory. Kolejną innowacją było wprowadzenie na monety realistycznego wizerunku władcy. Pod tym względem monety Zygmunta I są jeszcze o tyle charakterystyczne, że w kolejnych emisjach uchwycono starzenie się sędziwego monarchy.

W prezentowanej monecie ujmuje mnie charakterystyczna wczesnorenesansowa "kreska" (użycie linii prostych), którą spotykamy praktycznie tylko w niektórych, wcześniejszych wizerunkach Zygmunta I. Koronowane popiersie zwrócone w prawo na awersie stało się rzadko później łamanym standardem. Na rewersie widzimy orła Prus Królewskich trzymającego miecz. Co ciekawe, na monetach z lat 1528-30 i 1532 trzyma on miecz w prawej łapie.

Za panowania Zygmunta Starego działały mennice w Krakowie, Toruniu, Wilnie, Elblągu i Gdańsku. Przydomek władcy wiązał się nie tyle z utrwalonym na monetach sędziwym wiekiem, co przede wszystkim z faktem, że od 1529 r. rządził on równolegle z koronowanym w tym roku synem. Dane mu było żyć do 1 kwietnia 1548 r.

środa, 4 kwietnia 2012

Bo zaczęło się od grosza - c.d.

Grosz wenecki Lorenzo Tiepolo (1268-1275)

Chwilowo opuszczamy geograficzne granice Rzeczypospolitej, przenosząc się jednocześnie w odległe nam czasy późnego średniowiecza. Reforma groszowa, która w swojej pełnej postaci nastąpiła od emisji groszy turońskich, zaś na ziemie polskie dotarła w postaci groszy praskich Wacława II, miała swoje wcześniejsze przejawy. Wiąże się m.in. z prezentowaną tutaj monetą, na którą dosłownie "zachorowałem" przed ponad rokiem, gdy pierwszy raz ujrzałem ją w katalogu aukcji WCN. Wtedy jednak zabrakło wiary w zwycięstwo i nawet nie próbowałem jej zdobyć, mając w planach zakupy monet polskich. Późniejsze próby na zachodnich serwisach aukcyjnych okazały się bezowocne. Wreszcie jednak udało się!

Jak powszechnie wiadomo, miasta północnych Włoch w późnym średniowieczu należały do czołowych pod względem rozwoju gospodarczego organizmów państwowych Europy. Mówi się o nich często jako o kolebce (proto)kapitalizmu. Intensywny handel na styku Lewantu i Europy Zachodniej dynamizował obieg pieniężny. Denary średniowieczne powoli przestawały wystarczać. W 1202 r. w Wenecji doża Enrico Dandolo zaczął bić cięższe niż dotychczas monety srebrne równe 24 denarom wzorowane motywami graficznymi na pieniądzu bizantyjskim, zwane groszami lub matapanami. Na awersie umieszczono postać św. Marka przekazującego chorągiew panującemu doży, na rewersie zaś - Chrystusa siedzącego na tronie. Wzór ten utrwalił się na wiele dziesięcioleci, wiernie kopiowany przez kolejnych władców Wenecji, znajdując również ścisłe naśladownictwa (co najmniej dwóch państw: serbskiego i bułgarskiego). Oto, jak wygląda ta 21-milimetrowa i ważąca ok 2g monetka:

AWERS: LATEVPL SM VENETI DUX
REWERS: IC

Moneta wybita za panowania 46. doży Wenecji, Lorenzo Tiepolo, panującego w latach 1268-75. W 1284 r. inny władca, Giovanni Dandolo, wybije pierwsze dukaty, czyli złote monety o wadze ok. 3,5 g, wzorowane na florenckich florenach. Prezentowany grosik został zdobyty na aukcji elektronicznej wiedeńskiego domu aukcyjnego HD Rauch. Pomimo trzeciego stanu zachowania, moim zdaniem bardzo urokliwy... M.in. dzięki pięknym detalom, lekko orientalnej stylistyce i solidnemu, głębokiemu biciu. Późniejsze grosze europejskie, co widać po zaprezentowanym przed kilkoma tygodniami groszu turońskim, będą znacząco różnić się od tej drobnej monetki. Reforma groszowa, przekraczając granicę Alp, ustali odmienne wzory graficzne i parametry bitych monet. Wkrótce kolejny tego przykład, tym razem władcy - przez okres kilku lat - także polskiego.

czwartek, 22 września 2011

Grosz srebrny Stanisława Augusta 1767

Pokazywałem już złotka (nawet dwa razy), był półzłotek - czas na ćwierćzłotka. Równolegle z trojakiem litewskim Zygmunta III wywalczyłem na Allegro ładnie zachowanego (choć z dość "zmęczoną" blaszką - cóż, srebro próby 0,375...) grosza srebrnego Stanisława Augusta. Monetka bardzo moim zdaniem ciekawa wzorniczo: na awersie wyłącznie ukoronowany monogram królewski wpisany w kwadrat, zaś na rewersie - również w kwadracie - napis polowy dotyczący liczby bitych sztuk z grzywny kolońskiej (ok. 234 g). Na zewnątrz, wzdłuż boków kwadratu, oznaczenie nominału, inicjały Fryderyka Sylma (zarządcy Mennicy Warszawskiej) oraz odwołanie do obydwu krajów Rzeczypospolitej. Wszystko bardzo czytelnie, bez zbędnych ozdobników i schludnie. Z podobnym wzorem graficznym spotkałem się tylko na miedzianych trzykopiejkowych monetach bitych dla Mołdawii przez Katarzynę II.


Rewers: 1 Grosz - Wielkiego Księstwa Litewskiego - Królestwa Polskiego
320 Sztuk z Grzywny Czystej Kolońskiej - 1767 - F. S.


Monetka jest drobniejsza niż prezentowane wiosną 10 groszy miedzianych srebrem - w końcu grosz srebrny równał się wartością 7,5 groszom miedzianym. Waży 1,99 g i ma średnicę 21 mm. Bito ją w latach 1766 - 68 oraz 1772 - 1782. Istnieje jeszcze rzadki typ z lat 1766 - 67 bez odwołania do Korony i Litwy (po bokach kwadratu pozostawiona pusta przestrzeń), a także również rzadka odmiana z szerszą koroną nad monogramem.

środa, 20 października 2010

Grosz koronny Zygmunta III 1613

Ponownie przychodzi mi zamieścić zdjęcie historycznie ważnej dla Polski monety - grosza. Tym razem jest to moneta wybita w Krakowie za panowania Zygmunta III w 1613 r. Jako numizmat pospolita - nie posiada nawet najniższego stopnia rzadkości, w przeciwieństwie do emisji z 1614 r., identycznej rysunkowo, która znalazła się przynajmniej na najniższym stopniu popularnej skali.

W tym okresie grosz stawał się - podobnie jak inne monety zdawkowe - pieniądzem o coraz mniejszej sile nabywczej. Rewolucja cen w Europie postępowała, w Rzeczypospolitej drożyzna również dawała się we znaki. Stąd niska próba i waga srebra: odpowiednio 0,359 i 1,59 g.


Awers: Zygmunt III z Bożej Łaski Król Polski Wielki Książę Litewski

Rewers: Grosz Królestwa Polskiego 1613


Znaki mennicze na rewersie to herb Snopek rodu Wazów oraz Pilawa podskarbiego wielkiego koronnego Baltazara Stanisławskiego (sprawował urząd w latach 1609-1614).

poniedziałek, 20 września 2010

Grosz gdański Stefana Batorego 1579

Oto pierwszy raz na moim blogu publikuję zdjęcie grosza! I to nie byle jakiego, bo jest to grosz gdański z 1579 r. w świetnym stanie zachowania. Szczegółowość wizerunku królewskiego na awersie rzuca się w oczy. Moneta jest dość rzadka - w skorowidzu Kopickiego otrzymała notę R2, co oznacza, że zachowało się nie więcej niż 15 tys. jej egzemplarzy.


Awers: Stefan z Bożej Łaski Król Polski Książę Pruski


Rewers: Grosz miasta Gdańska - 7 9


Na początek może coś o groszu. Ten typ pieniądza został wprowadzony w dobie późnego średniowiecza w związku z zapotrzebowaniem na grubszą monetę. Ożywienie gospodarcze i intensywny handel w Europie doprowadziły do sytuacji, w której często większe transakcje trzeba było przeprowadzać odważając całe mnóstwo denarów, dotychczas dominujących w obrocie pieniężnym. Było to niewygodne. W związku z tym w końcu pierwszej połowy XIII w. wprowadzono we Francji tzw. numi grossi - tłumacząc z łaciny, pieniądze grube. Stąd spolszczenie skrótowego określenia dla tych monet: grossus - grosz. W Europie Środkowej bicie groszy podjął król czeski Wacław II, który przez krótki okres był również władcą wychodzącej z rozbicia dzielnicowego Polski. Jego piękne grosze praskie, które stały się na wiele dziesięcioleci podstawowym środkiem płatniczym Europy Środkowej podczas realizacji większych transakcji, próbował naśladować Kazimierz III Wielki. Emisję szybko jednak wstrzymano, gdyż wobec braku własnych złóż srebra była nieopłacalna. Na długi okres (wliczając panowanie Władysława Jagiełły) podstawową "grubszą" monetą stały się
półgrosze. Na dobre bicie grosza na ziemiach polskich podjęto dopiero za panowania Zygmunta I Starego.

Wróćmy do prezentowanego wyżej grosza gdańskiego. Jeszcze dwa lata wcześniej na monecie o tym samym nominale - a także tym samym rysunku rewersu - widniało oblicze Chrystusa. Gdańsk nie zaakceptował elekcji Stefana Batorego - władze miasta poparły kandydaturę Maksymiliana Habsburga, co wynikało w znacznej mierze z próby ograniczenia swobód miejskich przez Rzeczpospolitą, podjętej w statutach Karnkowskiego. Na skutek zrodzonego konfliktu doszło do oblężenia miasta przez wojska królewskie. W 1579 r. kryzys polityczny był już zażegnany, dzięki czemu możemy oglądać na awersie monet gdańskich ten surowy i jakże szczegółowy wizerunek króla Stefana. Monetka, jak na pieniądz zdawkowy przystało, posiada niską próbę srebra - 0,375. Dzięki temu średnica wynosi 23 mm - więcej niż trojaków! - co oznacza sporo miejsca na rysunek i legendę. Przed godziną 12 legendy otokowej rewersu widnieje znak mincerski zarządcy mennicy, Jana Goebla - pierścień.