poniedziałek, 6 lutego 2017

Trojak koronny 1598 Wschowa

O mennicy wschowskiej nie pisałem tutaj od końca 2011 roku. Ostatnio w moje ręce wpadł trojaczek wybity w tym zakładzie w 1598 r. Jest to najrzadszy okaz monety tego typu, który przewinął się dotychczas przez mój zbiór - według Tadeusza Igera posiada stopień rzadkości R3. Kilka zdań o tym ośrodku menniczym napisałem już swego czasu tutaj. Żeby jednak nie zmuszać czytelnika do przeglądania innych postów, wynotuję tu kilka podstawowych faktów, bazując na dość skromnych informacjach zawartych w katalogu Igera. Położona na Ziemi Lubuskiej, będąca obecnie niewielkim (około 15 tysięcy mieszkańców) miastem, Wschowa otrzymała prawo do bicia własnej monety już od Kazimierza Wielkiego, a Władysław Jagiełło ustanowił tu nawet zakład bijący monety koronne.

Po raz kolejny państwowa mennica podjęła działalność we Wschowie właśnie za panowania Zygmunta III w latach 1590., na fali rekordowej w naszej historii intensywności mennictwa, której efektem był, między innymi, kilkuletni epizod menniczy Lublina. Trojaki bito w mennicy wschowskiej nieprzerwanie od 1594 do 1601 r., kiedy zamknięto ją tak jak inne mennice na obszarze Rzeczypospolitej, poza zakładem krakowskim. Później koronny pieniądz będzie w niej bity jeszcze w czasie panowania Jana Kazimierza Wazy. Orty wschowskie z tego okresu to chyba najbardziej charakterystyczne i rozpoznawalne numizmaty bite w tym mieście. Poniżej zaś widzimy trojaka z 1598 r.

AWERS: ZYGMUNT III Z BOŻEJ ŁASKI KRÓL POLSKI WIELKI KSIĄŻĘ LITWESKI


GROSZ SREBRNY POTRÓJNY KRÓLESTWA POLSKIEGO 1598


Pomimo dość szczegółowego wizerunku króla, moneta nie prezentuje zbyt wysokiego poziomu technicznego; rzuca się w oczy zwłaszcza ubytek na ósmej godzinie awersu będący wynikiem bicia na krążku z końca blachy. Chronologicznie jest to najprawdopodobniej (tak przynajmniej sugeruje kolejność w katalogu Igera) ostatni typ rewersu, na którym nie ma jeszcze literki "F" (od "Fraustadt", czyli niemieckiej nazwy miasta) - pojawi się ona tam niebawem jeszcze w tym samym roku na mocy uchwały Sejmu. Na razie u dołu rewersu widzimy herb Lewart podskarbiego wielkiego koronnego Jana Firleja otoczony literami HK i K. Prawdę powiedziawszy nie wiem, czemu akurat takie litery tam się znalazły. Naczelny dzierżawca mennicy, Herman Rudiger, umieszczał na niej litery HR (w ligaturze) i K. W tym jednym typie zamiast "R" mamy "K". Być może to błąd rytownika stempla, użycie niewłaściwej puncy? Nie znalazłem w mojej skromnej literaturze poświęconej mennictwu Wschowy odpowiedzi na to pytanie. Monetka waży 2,14g, w katalogu Igera sklasyfikowana jest jako pozycja W.98.3.b R3.

3 komentarze:

Bartłomiej Czyżewski pisze...

Nowy post i moneta w Twojej kolekcji, super! Już się bałem, że zrezygnowałeś ze zbierania monet (na blogu cisza i spokój, na forum się nie pojawiasz) ;)
Pozdrawiam :)

Maciek pisze...

Cześć Bartku. Dużo się działo w ostatnich miesiącach, więc i czasu na monetki było mało. Mam nadzieję, że w tym roku uda mi się częściej tutaj coś pisać. A na forum nie mam ochoty wracać, zwłaszcza gdy czytam rozmaite "mądrości" w Hyde Parku. ;)

Bartłomiej Czyżewski pisze...

Maćku, cieszę się tym bardziej, że wróciłeś :) a co do forum, to doskonale wiesz, że nie trzeba wchodzić do "Hyde Parku", ja tam nie zaglądam już dwa lata i nie czuję abym cokolwiek stracił :P udzielać się można spokojnie w innych działach :)